envelopes

Herbata ekspresowa – produkt z wielkim potencjałem

Moje wspomnienia na temat popularnej „ekspresówki” sięgają najmłodszych lat: szklanka na podstawce, a w środku jakaś mętna ciecz, w szklance obowiązkowa łyżeczka do wydłubania oczu oraz kostki cukru. Ogólnie BRRR! Oprócz cukru, który w kostkach był naszym dziecięcym marzeniem.

picie-herbaty

Jako osoba dorosła zmieniłam zdanie na temat „ekspresówek”, a ostatnio zaczęłam widzieć w nich wielki potencjał. Wiem, że są tym gorszym bratem liściastej: wsypuje się do nich to, co najgorsze, liście są rozdrobnione, zaparza dobrze się tylko raz itp. Ale! Ma też swoje dobre strony: nie ma fusów (!), nie rozsypie się w torebce, łatwa w zaparzaniu i sprzątaniu. I jeśli ktoś wejdzie w temat, to zobaczy, że dawne PRL-owskie „ekspresówki” poszły w kąt. (więcej…)

Reklamy